Dawno temu lata, jak mawiał za bajtla pewien mistrz, stał na ulicy Szadoka 22 duży dom, będący własnością kopalni „Wujek”. Stał sobie w rejonie dzisiejszych ogródków działkowych, idąc od ul Załęskiej – za torami. Cóż w tym nadzwyczajnego, można zapytać; przecież w Ligocie było więcej dużych domów. No tak: dużychZobacz więcej

Wpis będzie o szkolnych wycieczkach. Trochę dlatego, że to wdzięczny temat i wielu czytelników ma pewnie dobre wspomnienia z takich wyjazdów, a trochę dlatego, że zły wirus zamknął czytelnie, biblioteki oraz archiwa i muszę korzystać z dostępnych skanów lub dawniej zdobytych materiałów. Podróżowanie jest stare jak świat, ale podróżowanie rekreacyjneZobacz więcej

Nauczyciel prowadzący szkolną kronikę w czasie I wojny światowej między wierszami opowiedział o codziennym towarzyszu mieszkańców Ligoty (i nie tylko). Nie wypadało o nim wspominać w oficjalnych dokumentach, bo te powinny były pisać o sukcesach, a nie porażkach, jednak ten wspólnik wszystkich wojen dawał się tak bardzo we znaki, żeZobacz więcej

Historyjki kryminalne zamieszczam co prawda i uaktualniam w innym wpisie (http://www.dawnaligota.pl/997-i-999-czyli-przestepstwa-i-wypadki/), ale tu sprawa jest zbyt gruba, żeby nie poświęcić jej miejsca osobno. W środę 2 marca 1938 roku o 19.15 – a więc już po ciemku – doszło w Ligocie na ulicy Franciszkańskiej do napadu na dwóch urzędników poczty,Zobacz więcej

Dawno temu na ulicy Kredytowej – która wtedy nazywała się Wilhelmstrasse – stał sobie Schlafhaus. Było to coś na kształt hotelu robotniczego, w tym przypadku dla górników zatrudnionych w pobliskiej kopalni „Oheim”, czyli „Wujek”. Zarówno kopalnia, jak i dom należały do potężnych wtedy na Górnym Śląsku właścicieli różnych zakładów przemysłowychZobacz więcej