Jest taki – w dużej części przedwojenny – rejon nowej Ligoty, który wyjątkowo dobrze nadaje się na spacer. Niska, oryginalna willowa zabudowa, zieleń, mały ruch – dobrze jest leniwie powłóczyć się po tzw. kolonii urzędniczej i docenić czasy, kiedy miastami nie rządzili deweloperzy, tylko ludzie mający zdrowy rozsądek i poczucieZobacz więcej

Jest w nowej Ligocie ulica Franciszkańska. Najstarsza – jak się okazuje – ulica w tej dzielnicy, nie licząc szosy prowadzącej z Katowic do Piotrowic, czyli dzisiejszej ul. Piotrowickiej. Nazwa ulicy Franciszkańskiej oraz jej przebieg sugerują dziś, że powstała jako łącznik między ligockim dworcem a klasztorem franciszkanów. Tymczasem – nie nieZobacz więcej

Mamy w Ligocie od 2010 roku Skwer Bolesława Szabelskiego. Stoi na nim nawet ławeczka, na której zasiada sam patron skweru. Miejsce znajduje się na największym skrzyżowaniu, u zbiegu ulicy Piotrowickiej i Panewnickiej. Coś mi jednak mówi, że nie jest to najbardziej znana osoba w Ligocie; ponieważ zaś wszystkie znaki naZobacz więcej

Pod koniec kwietnia 1937 r. jedna z ligockich szkół o mało nie wyleciała w powietrze. Mowa o budynku, którego dziś już nie ma – na jego miejscu stoją dziś małe pawilony pomiędzy działającą szkołą a budynkami mieszkalnymi. W tamtym czasie w szkole oprócz sal lekcyjnych znajdowały się także mieszkania dlaZobacz więcej

Zwykle zamieszczam wpisy, które uważam za wystarczająco dopracowane i do których sama nie bardzo mogę się przyczepić. Tym razem odstąpię od swojego zwyczaju, bo znalazłam i niespodziewanie dostałam tak genialne ilustracje (wielkie dzięki dla Pana Zbigniewa), że… no po prostu muszę, bo się uduszę. Gdy wreszcie zła zaraza odstąpi, uzupełnięZobacz więcej