Po dłuższej przerwie spowodowanej wiosenno-letnim rozleniwieniem wracam do tematu Fürstenhofu/Waldschlössen/Idahofu. Zanim jednak przejdziemy do problemów Fürstenhofu sprzed stu i więcej lat, słów kilka o największym współczesnym kłopocie z tą budowlą – czyli o czasie jej powstania. W mailach i komentarzach wraca sprawa roku 1877 jako początku funkcjonowania lokalu, a jakoZobacz więcej

W przeszłości Górnoślązacy to byli ludzie fest rozśpiewani i muzykujący. Chórów, związków i kół śpiewaczych, towarzystw skupiających chętnych (często samouków) grających na instrumentach było bez liku. Nasza Ligota nie pozostawała oczywiście z tyłu i w różnych okresach miała różne muzykujące grupy. Postaram się uporządkować tę wiedzę, którą udało mi sięZobacz więcej

Jako się rzekło na zakończenie pierwszego wpisu o Fürstenhofie, plany i ambicje pomysłodawcy i twórcy tego lokalu, Roberta Günthera, były imponujące. Zanim jednak przejdę do ich przedstawienia, chcę na chwilę wrócić do sprawy daty początków całego przedsięwzięcia. Pan Mateusz, jeden z czytelników bloga (pozdrawiam :-)) zwrócił uwagę, że w opracowaniachZobacz więcej

Są w naszej Ligocie takie budynki, które gdyby mogły opowiedzieć, co widziały, czego były świadkami i co się tu działo cztery–pięć pokoleń temu – to siedzielibyśmy zasłuchani nie mniej, niż gdyby przemówił, nie przymierzając, Wawel. Jest wśród nich niewątpliwie szkoła, ale także zespół obiektów, znajdujących się obecnie w rejonie początkuZobacz więcej

W Archiwum Państwowym w Pszczynie zachował się – chyba dość przypadkowo – jeden jedyny zeszyt położnej, która miała pod swoją opieką naszą Ellgoth-Idaweiche. Cienka broszura zawiera dane dzieci przyjętych przez położną Marię Hanke w 1916 r. Gdy publikowałam ten tekst na blogu uważałam ją za dość tajemniczą postać, bo zwyczajnieZobacz więcej